W 1968 roku do niewielkiego Siemiechowa przyjechała archeolog Maria Jażdżewska, związana z Muzeum Miasta Pabianic. To właśnie jej wizyta zapoczątkowała zainteresowanie tym niepozornym fragmentem ziemi, który – jak się później okazało – skrywał ślady dawnych społeczności sprzed niemal dwóch tysięcy lat. Początkowe rozpoznanie terenu szybko przerodziło się w poważniejsze działania badawcze, a już w 1970 roku rozpoczęto systematyczne wykopaliska na stanowisku nr 2.
Prace archeologiczne, prowadzone z przerwami przez kolejne dekady, stopniowo odsłaniały kolejne tajemnice tego miejsca. Z każdym sezonem badawczym rosło przekonanie, że mamy do czynienia z wyjątkowym cmentarzyskiem kultury przeworskiej. Kulminacją tych odkryć był jednak moment, gdy archeolodzy natrafili na grób, który na zawsze zmienił znaczenie Siemiechowa na archeologicznej mapie Polski – pochówek młodego wojownika, którego prochy złożono w żelaznym hełmie. Nikt w 1968 roku nie przypuszczał, że ta niepozorna wizyta stanie się początkiem historii jednego z najbardziej niezwykłych odkryć w regionie…