To właśnie jej przedstawiciele wznosili monumentalne grobowce zwane megalitami. Nazwa ta pochodzi z języka greckiego i oznacza „wielki kamień”. W rzeczywistości jednak konstrukcje te nie zawsze były kamienne.
Na północy Europy budowano je z ogromnych głazów narzutowych. Natomiast na terenach takich jak Lubelszczyzna, gdzie brakowało dużych kamieni, wykorzystywano drewno. Powstawały wówczas konstrukcje określane jako megaksylony lub megadendrony – grobowce zbudowane z głęboko osadzonych pali drewnianych, przykrytych nasypem ziemnym.
Miały one charakterystyczny kształt wydłużonego trójkąta, orientowanego na osi wschód–zachód. Ich długość mogła przekraczać nawet 100 metrów, a wysokość u podstawy sięgała kilku metrów. Towarzyszyły im podłużne rowy, z których pozyskiwano ziemię na budowę nasypu.
W takich grobowcach składano pochówki – często pojedyncze, czasem wielokrotne. Zmarłych otaczano kamieniami lub przykrywano brukiem. Wraz z nimi składano również dary grobowe: naczynia, narzędzia i ozdoby. Zdarzały się także konstrukcje pozbawione pochówków, tzw. cenotafy, które mogły mieć znaczenie symboliczne.
Na Sławinku już wcześniej odkryto podobne obiekty. Jeden z nich, opisany w publikacji Skarby z przeszłości z 1999 roku, miał ponad 50 metrów długości i zawierał trzy pochówki szkieletowe.