Drewniane narzędzia sprzed niemal dwóch tysięcy lat
Jednym z najbardziej niezwykłych odkryć dokonanych podczas wcześniejszych sezonów topnienia był drewniany szpadel datowany na okres rzymski, odnaleziony pomiędzy Eikesdalen a Romsdal. Archeolodzy określają jego chronologię na około 180–350 rok n.e.
Wraz z nim odkrywano także dziesiątki innych przedmiotów związanych z dawnym łowiectwem. Wśród znalezisk znalazły się drewniane grzechotki, plecione liny, poroża reniferów, kości ze śladami obróbki oraz charakterystyczne „scare sticks” — drewniane konstrukcje używane do płoszenia reniferów podczas polowań.
Te pozornie proste przedmioty mają ogromne znaczenie dla archeologii. Organiczne materiały, takie jak drewno, skóra czy tekstylia, bardzo rzadko zachowują się w normalnych warunkach. W lodzie i śniegu mogą jednak przetrwać przez setki lub tysiące lat niemal nienaruszone.
Lód jako kapsuła czasu
Norwegia stała się jednym z najważniejszych centrów tzw. archeologii lodowcowej. To stosunkowo młoda dziedzina badań zajmująca się zabytkami odsłanianymi przez topniejące pola lodowe i lodowce.
Kluczową rolę odgrywa tu projekt „Secrets of the Ice”, prowadzony przez norweskich archeologów. Dzięki niemu odkryto już setki przedmiotów związanych z życiem ludzi przemierzających góry Skandynawii od epoki brązu po czasy średniowieczne.
Wśród najbardziej spektakularnych znalezisk znalazły się doskonale zachowane narty sprzed około 1300 lat, elementy odzieży, rękawice, fragmenty sań, uprzęży końskich oraz narzędzi używanych przez myśliwych i podróżników. Badacze podkreślają, że zimno niemal całkowicie zatrzymuje procesy chemiczne i biologiczne odpowiedzialne za rozkład materii organicznej. Dzięki temu lód działa jak naturalna kapsuła czasu.