Obraz uzyskany dzięki tomografowi odsłonił wnętrze grzechotki w sposób, który jeszcze kilkanaście lat temu byłby nieosiągalny. W niewielkiej komorze znajdują się luźne grudki gliny o różnej wielkości. To właśnie one, poruszając się i uderzając o ścianki naczynia, odpowiadają za subtelny dźwięk .
Sam przedmiot został wykonany z dużą precyzją. Ma stosunkowo grube ścianki, które tłumią dźwięk i nadają mu miękki, przytłumiony charakter . Wszystko wskazuje na to, że jego twórca świadomie zaplanował zarówno konstrukcję, jak i efekt akustyczny. Najprawdopodobniej w trakcie produkcji pozostawiono niewielki otwór, przez który umieszczono wewnątrz grudki gliny, a następnie szczelnie go zamknięto – detalu tego badacze spodziewają się jeszcze dokładniej zlokalizować w przyszłych analizach .
Choć sam mechanizm działania okazał się prosty, znaczenie tego odkrycia wykracza daleko poza techniczną ciekawostkę. Grzechotka staje się bowiem jednym z tych rzadkich artefaktów, które pozwalają uchwycić codzienność dawnych ludzi. Jej funkcja pozostaje otwarta – mogła być zabawką, prostym instrumentem albo przedmiotem o znaczeniu symbolicznym. Delikatność dźwięku sugeruje jednak, że nie był to przedmiot użytkowy w dzisiejszym rozumieniu, lecz raczej element bardziej subtelnych praktyk – być może związanych z rytuałem lub opieką nad dzieckiem.
Badania tego typu pokazują również, jak bardzo zmieniła się współczesna archeologia. Jeszcze niedawno poznanie wnętrza takiego obiektu wymagałoby jego fizycznego naruszenia. Dziś możliwe jest nie tylko jego zachowanie, ale także dokładne prześledzenie technologii wykonania i sposobu działania. To właśnie dzięki takim metodom archeologia coraz częściej przestaje być nauką wyłącznie o „rzeczach”, a staje się opowieścią o doświadczeniach – także tych zmysłowych.
W przypadku grzechotki z Tarnowa najważniejsze jest jednak coś jeszcze. To świadomość, że dźwięk, który dziś można usłyszeć w muzeum, nie jest rekonstrukcją ani interpretacją. To ten sam, autentyczny odgłos, który rozbrzmiewał ponad dwa tysiące lat temu. W świecie archeologii, gdzie większość informacji odtwarzana jest pośrednio, taki bezpośredni kontakt z przeszłością należy do absolutnej rzadkości.